wykładzina kuchenna

Wykładzina podłogowa, czyli patent na podłogę

Kiedy remontowaliśmy kuchnię zastawialiśmy się co zrobić z podłogą. W jednej części kuchni była „klepka” – stara, piękna, drewniana podłoga, a w drugiej – terakota. Problem z tą drugą był taki, że przez wiele lat użytkowania, jak to w miejscu roboczym bywa, zdarzały się trwałe plamy, stłuczenia czy pęknięcia. Zastanawialiśmy się co z tym fantem zrobić. Drewniana zostawała, ale płytkowa – niekoniecznie. Tylko jaką nową podłogę położyć? Wykładzina podłogowa nie wchodziła w grę…

Historie kuchenne

Pierwszym naszym pomysłem było położenie nowej glazury/terakoty. Przy próbie skucia pierwsze, starej płytki okazało się, że nie idzie to tak łatwo jak zaplanowaliśmy… Kafelki nie chciały odchodzić, łamały się. Do tego dochodził spory hałas (a przy awanturującym się sąsiedzie za ścianą nie było to dobre rozwiązanie), plus bałagan i dużo ciężkiej pracy. To nie mogło więc iść w tę stronę.

Kolejna próba – a może położyć na starą podłogę nową? Płytki na płytki. Ale zaraz pojawiły się wątpliwości: ta część kuchni będzie wyższa od drewnianej. Znów źle. Zresztą był też z nią inny kłopot. Jako osoba gotująca często użytkowałam tę część, ale jako że uwielbiam chodzić boso – ciągle było mi zimno. Pojawiały się różne tymczasowe rozwiązania – dywaniki itp. Żadne się nie sprawdziło. Dywaniki się ślizgały, po przyklejeniu ich nie można było ich prać, a ciężko je było wyczyścić. Co by się nie zrobiło – nie wyglądało i nie sprawowało się to dobrze.

Remontujemy i kładziemy

Po wielu dniach remontu, zmęczeniu i problemie z rozwiązaniem, a w zasadzie braku alternatywy na nową podłogę, mój mąż rzucił „a może wykładzina?”. „No nie!”- pomyślałam sobie. Skojarzyły mi się same okropne słowa, takie jak „gumolit” czy „linoleum”. Aż się wzdrygnęłam, brzmiało to strasznie. Jak jakiś relikt PRL-u. Do tego w głowie pojawiły mi się dawne podłogi, wszystkie z takim samym wzorem. O nie, nie ma takiej opcji! Ale on nalegał…

Pierwsza próba była w marketach budowlanych – ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że moje wyobrażenie o wykładzinie podłogowej zatrzymało się na obrazach z końca lat 90. Nowoczesne wykładziny są nie tylko ładne, ale i praktyczne. Nieprzemakalne, łatwe do położenia i utrzymania czystości. Negatywne nastawienie zaczęło się zmieniać, choć jeszcze wciąż nie byłam przekonana.

 

Nowoczesna podłoga

Zaczęłam oglądać wzory w internecie i znów niespodzianka – połowa z tych wykładzin wyglądała jak prawdziwe płytki, jak podłoga wyłożona glazurą czy terakotą. Podobały mi się zawsze biało-szare wzory płytek podłogowych i okazało się, że taki efekt mogę uzyskać również za sprawą wykładziny pcv. Dawny gumolit ewoluował i nie ma już linoleum tylko jest nowoczesna podłoga! Bogactwo wzorów było imponujące.

wykładzina pcv portugalski wzórWykładzina Komfort – aranżacja ze strony producenta

Zauroczył mnie wzór w Komforcie – model Galia Lizbon (przypominający portugalską ceramikę azulejos). Oglądałam zdjęcia, stylizacje z wykorzystaniem tej wykładziny i w życiu bym nie pomyślała, że na parkiecie nie ma płytek. Zaryzykowaliśmy. Okazało się to idealnym rozwiązaniem. Podłoga jest ciepła! Do tego kolorystycznie i stylistycznie pasuje do szafek, wystroju wnętrza.

wykladzina pcv komfortWykładzina Komfort – aranżacja ze strony producenta

Wykładzina podłogowa elastyczna czy dywanowa?

W celu wyjaśnienia dodam – mamy wykładzinę elastyczną, nie dywanową, materiałową. Ta druga sprawdzi się w sypialni, pokoju dziecięcym, czy pomieszczeniu hotelowym. Wykładzina dywanowa to jakby dywan na całej podłodze – miękka w dotyku, miła dla stóp jednak cięższa w utrzymania czystości. Jeśli jednak urządzamy wnętrze, takie jak kuchnia lub łazienka, musimy myśleć o podłożu nieprzemakalnym, odpornym na wilgoć, ścieranie, łatwym do przemycia i takim, na którym nie zostają plamy. Do tego wykładziny pcv są antypoślizgowe i – aż się zdziwiłam – mają nawet do 10 lat gwarancji.

Jak kłaść wykładzinę?

U nas położona została na glazurę (nie oddzielaliśmy niczym jednej warstwy od drugiej, nie kładliśmy na spód maty). Wykładzina kuchenna była przycinana nożykiem tapicerskim, a przyklejana do podłogi taśmą dwustronną. Boki-krawędzie łączące drewnianą podłogę z wykładziną zostały zabezpieczone srebrną listwą wykończeniową. W całej kuchni jest więc wydzielona strefa robocza i strefa jadalniana – z klepką. Obie podłogi nie różnią się wysokością (wykładzina ma ok. 2,5 mm). Udało nam się stworzyć ciekawą i spójną całość.

listwa podłogowa - podłoga drewniana i pcv

Jak myć wykładzinę elastyczną?

Wykładzina sprawdza się w kuchni. Niektórzy kładą ją również w łazience. Jeśli chodzi o zachowanie czystości – są do tego specjalne preparaty, choć ja stawiam na sprawdzone, domowe sposoby. Jeśli chcę umyć taką podłogę korzystam z płynu do mycia naczyń, ciepłej wody i szczoteczki. Bo przecież jak pojawiają się zabrudzenia – są one zwykle z jedzeń, produktów spożywczych – plamy z tłuszczu, itp. A z tym spokojnie radzi sobie płyn do zmywania.

Wykładzinowe patenty

O czym warto pamiętać przy zakupie? By kupować więcej, z rezerwą. Jeśli decydujemy się na wykładzinę podłogową w jednym pomieszczeniu lub nawet tylko w jego części – jest to niewielka ilość, koszty nie są duże, warto więc kupić trochę więcej niż potrzeba. W ten sposób w przypadku gdy nam się za kilka lat zniszczy wystarczy iść do piwnicy lub na strych i samemu odnowić podłogę. W sklepach może się skończyć już dana seria czy być w innym odcieniu, a tak mamy zapas.

Jeśli zostaną nam skrawki z wykładziny elastycznej możemy je jeszcze wykorzystać! Zgodnie z zasadą zero waste, nic się nie zmarnuje i wszystko w domu może się przydać. Pozostałe kawałki linoleum możemy wymierzyć i pociąć w dowolne kształty. Można nimi wyłożyć półki w szafce lub szufladę. W ten sposób zastąpią maty kuchenne. Tworzywo, z którego jest zrobiony gumolit jest naprawdę trwałe więc może nam posłużyć. My np. mamy drewniany blat więc z wykładziny wycięłam kilka podkładek – na jednej z nich stoi czajnik.

Jeśli chcecie zobaczyć naszą kuchnię po remoncie – kliknijcie tutaj. A u Was w domu czy mieszkaniu macie wykładzinę?

4 thoughts on “Wykładzina podłogowa, czyli patent na podłogę

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *